Anonim

Keith Drew widzi brytyjskie Somerset w innym świetle niż za kierownicą sześcioosobowego samochodu kempingowego.

Bawełniane pasma mgły wisiały leniwie nad wodą, wczesne poranne promienie słońca migotały nad basenami. Świeżo parzoną herbatę w dłoni usiedliśmy na krzesłach przed naszym kamperem, by przyjrzeć się leżącym przed nami trzcinom, szukając oznak życia. W pobliżu nie było nikogo.

Suszone sitowie trzaskały na wietrze. Nagle wielki ptak, być może zaskoczony ciszą, uciekł z brzegu, pochylając się nad nami i tylko oczyszczając naszą kabinę.

Ostatnie kilka dni spędziliśmy na eksplorowaniu dziko malowniczego regionu wapiennych wąwozów, pagórkowatych wzgórz, a teraz rozległych mokradeł - bogatych w przyrodę krajobrazów, które nabierały kinowej jakości przez panoramiczne okna kampera-potwora.

Ale to nie była Kalifornia ani Kanada. To było gdzieś daleko bliżej domu. To był Somerset.

Avalon Marshes, Somerset, Wielka Brytania

A ściślej mówiąc, był to Narodowy rezerwat przyrody Westhay Moor w Somerset Levels, ciekawa mozaika rzek, ryjów, drenów i rowów. Ten bardzo charakterystyczny krajobraz jest najbardziej sugestywny wokół starych torfowisk Bagien Avalon, które zostały starannie przekształcone w szereg wspaniałych rezerwatów przyrody. Westhay to dopiero początek.

W Shapwick Heath widzieliśmy błotniaków błotnych polujących wokół jezior rezerwatu, z wdziękiem wyskakujących tam iz powrotem w poszukiwaniu zdobyczy. W Ham Wall usłyszeliśmy „huk” bąka, który został przywrócony z bliska wyginięcia w połowie lat 90. Dalej na południe, w Swell Wood, zauważyliśmy kolczaste pisklęta czapli (według naszych siedmiolatek „małe pterodaktyle”) w jednej z największych heronries w Wielkiej Brytanii.

„Ta część hrabstwa nagradza badania pacjentów”

Dorastałem w północnym Somerset, ale wkrótce odkryłem, że ta część hrabstwa nagradza cierpliwe badania. Spędziliśmy długie dni kręcąc się po wioskach Hamstone i przemierzając zapomniane drogi - kiedy prowadzisz dom na kołach, który ma prawie 23 stopy długości i ponad 10 stóp wysokości, na pewno nie spieszysz się.

Od czasu do czasu, gdy nowość wjeżdżania wysoko z lotu ptaka na żywopłoty zaczęła zanikać, zatrzymywaliśmy się, aby zapalić płytę kuchenną, aby napić się herbaty lub od czasu do czasu zatrzymać się na pokładzie .

Nasz trafnie nazwany Fiat Grande miał więcej przestrzeni życiowej niż moje pierwsze mieszkanie, a wszelkie obawy, że nasza pięcioosobowa rodzina oszaleje razem wszystkie zniknęły szybciej niż zajęło to dzieciom podjęcie decyzji, kto spał na górnej pryczy.

Samochód kempingowy Fiat Grande, wnętrze samochodu kempingowego

Zdjęcie dzięki uprzejmości Bunk Campers

Wygoda podróżowania po naszych pomieszczeniach mieszkalnych (wraz z piekarnikiem, lodówką, zamrażarką i prysznicem) była połączona ze swobodą odkrywania i szczęśliwą równowagą życia na zewnątrz i komfortu stworzenia.

Pewnej nocy zaparkowaliśmy samotnie w sadzie jabłkowym w czymś, co można dość dokładnie określić jako środek pustkowia. Po drugie, wcisnęliśmy się na pole pełne namiotów w ogródku wiejskiego pubu. Obie noce dzieci bawiły się na zewnątrz, aż zapadła ciemność, a kiedy mżawka opadła, a wiatr zaczął bić wokół nas płótno, po prostu włączyliśmy grzejnik z silnikiem wysokoprężnym i podnieśliśmy temperaturę do dwudziestu stopni.

„Skaliste wapienne klify górują 500 stóp nad wężową drogą”

Jechaliśmy przez wąwóz Cheddar, największy w Wielkiej Brytanii, gdzie skaliste wapienne skały wznoszą się 500 stóp nad wężową drogą, a kozy Billy ślizgają się po górnych półkach.

Zatrzymaliśmy się w Glastonbury, intrygującym małym miejscu zbudowanym na historii wysokich opowieści i tradycji religijnych oraz - poza czerwcem, kiedy okolica jest oblegana przez dobrze noszących festiwalowiczów - cicho alternatywne miasto, zamieszkane głównie przez mistyków New Age.

Wędrowaliśmy wokół spektakularnych ruin opactwa Glastonbury, kolebki chrześcijaństwa w Wielkiej Brytanii i rzekomego miejsca spoczynku króla Artura i Ginewry, i zaglądaliśmy przez gęstą mgłę kadzidła do sklepów o nazwach takich jak Natural Earthling i The Wonky Broomstick.

Ruiny opactwa Glastonbury, Somerset, Anglia, Wielka Brytania

Ale to w dalekim zachodnim rogu Somerset, gdzie uderzająco malowniczy park narodowy Exmoor przechodzi do Devon, doświadczyliśmy naszej definiującej „chwili samochodu kempingowego”.

Powiedziano nam, że prawie każdy ma taki w pewnym momencie podczas pierwszej podróży, gdzie nagle czujesz, że tak chcesz zobaczyć świat, robisz kilka spekulacyjnych sum i zaczynasz próbować przekonać się, że możesz po prostu być w stanie pozwolić sobie na własny samochód kempingowy.

Po wędrówce wzdłuż dramatycznej trasy przybrzeżnej, gdzie najwyższe brytyjskie klify spadają w dół do Kanału Bristolskiego, dotarliśmy w głąb lądu do zupełnie innego krajobrazu otwartych wrzosowisk, które są domem dla kucyków Exmoor i stad jeleni.

Jeleń sylwetkowy na zboczu wzgórza w Anglii

Zatrzymując się na filiżankę herbaty - nasz urlop był wyraźnie motywem przewodnim - spojrzeliśmy przez boczne okno w samą porę, aby zobaczyć majestatycznego jelenia, kolana głęboko w wrzosie, stojącego na szczycie wzgórza przed nami, jego poroża sylwetki na tle błękitnego nieba z tyłu.

Zatrzymał się na kilka sekund i zniknął. To był tylko moment, ale to był ten moment.