Anonim

Mark Adams, autor książki Turn Right at Machu Picchu, odkrywa mity i tajemnice otaczające czarujący peruwiański punkt orientacyjny.

W tym roku około miliona odwiedzających odbędzie epicką podróż do Machu Picchu - odysei, która dla większości ludzi obejmuje długi lot do Limy, drugi lot do Cusco, a następnie trzy i pół godziny jazdy pociągiem (lub czterodniowa wycieczka) do samych ruin. O dziwo, prawie żaden z tych podróżników nie ma najmniejszego pojęcia, co zobaczą. To tak, jakby Inkowie zbudowali to kamienne arcydzieło w chmurach wyłącznie po to, by służyć jako tło fotograficzne wywołujące zazdrość. Szkoda, bo w ostatnich latach sporo dowiedzieliśmy się o fascynujących przyczynach istnienia Machu Picchu.

Najczęstsze nieporozumienie na temat Machu Picchu zostało przekazane przez amerykańskiego odkrywcę Hirama Binghama III. Był jedynym gościem cytadeli ze świata zewnętrznego w 1911 roku, w którym przypisuje mu się ponowne odkrycie spektakularnych ruin. (W tym czasie mieszkały tam trzy peruwiańskie rodziny rolnicze).

Bingham szukał innego miejsca, legendarnego Zaginionego Miasta Inków. Ta widmowa metropolia - oficjalnie znana jako Vilcabamba - była redutą, do której podobno uciekła grupa szlachciców Inków i ich kobiet (z dużą ilością złota, jak głosi historia), kiedy Francisco Pizarro i jego drapieżni hiszpańscy konkwistadorzy przybyli do Peru w 1532 r. Niestety, hiper-ambitny Bingham był tak chętny do udowodnienia, że ​​znalazł zaginione miasto, że zignorował dowody, że Vilcabamba rzeczywiście znajdował się niedaleko zachodniej części Machu Picchu, w dżungli amazońskiej. Niektórzy lokalni przewodnicy w Cusco nadal nalegają, aby Bingham opuścił Peru z fortuną w szlachetnych metalach, ale prawda jest taka, że ​​znalazł głównie kawałki potłuczonej ceramiki i ludzkich szczątków. Większość z nich niedawno wróciła do Peru po stuleciu w Stanach Zjednoczonych.

Machu Picchu to miejsce starożytnego miasta Inków, wysoko w Andach Peru. Ten obiekt światowego dziedzictwa UNESCO, położony na wysokości 2430 metrów (8000 stóp), jest często nazywany „Zaginionym miastem Inków”

W latach osiemdziesiątych profesorowie Uniwersytetu Yale, Richard Burger i Lucy Salazar, zaproponowali, jaka jest obecnie panująca teoria akademicka na temat Machu Picchu, a mianowicie, że została ona zbudowana w XV wieku jako dom letni dla największego cesarza Inków, Pachacutec. Burger porównuje witrynę do Camp David, weekendowego odosobnienia prezydenta USA, w którym mieszają się polityka i rekreacja. Choć przekonujące - rzadki dokument nieruchomości z 1568 r. Nawet popiera tę tezę - to wyjaśnienie pochodzenia Machu Picchu nie w pełni uwzględnia spektakularne naturalne położenie tego miejsca lub tajemnicze kamienne konstrukcje, które przyciągają duchowych poszukiwaczy z całego świata.

Antropolog Johan Reinhard argumentuje, że choć Machu Picchu mógł być ucieczką cesarza Inków, jego lokalizacja została wybrana ze względu na więcej niż ładne widoki. Reinhard nazywa Machu Picchu „świętym centrum” i wykazał, że święte szczyty (lub „apus” w keczua, język Andów) leżą bezpośrednio na północy, południu, wschodzie i zachodzie tego miejsca. Rzeka Urubamba, jeden z głównych symboli w kosmologii Inków, praktycznie otacza się o urwisko, na którym siedzi Machu Picchu.

Inkowie czcili przyrodę, a zwłaszcza słońce, a architektura Machu Picchu jest w pełni zintegrowana ze środowiskiem. Podczas przesilenia czerwcowego słońce wschodzi bezpośrednio nad szczytem na wschód od miejsca i wystrzeliwuje wiązkę światła przez okno spektakularnej półkolistej świątyni słońca, gdzie tworzy idealnie oświetlony prostokąt na płycie granitu. Niektórzy uważają, że w kamieniu - którego powierzchnia wydaje się pęknięta - kiedyś znajdowała się złota statua Pachacutec. Nowszy zwrot w teorii Reinharda zakłada, że ​​słynny Szlak Inków, ukochany przez turystów, został zaprojektowany jako pielgrzymka dla tych, którzy przygotowują się do wejścia do Machu Picchu.

Ponieważ Inkowie pozostawili tak mało twardych informacji, zapewne nigdy nie dowiemy się dokładnie, dlaczego zbudowano Machu Picchu. Ale tajemnica, wraz z piękną kamieniarką i oszałamiającą scenerią, zawsze będą częścią uroku witryny. Dla większości ludzi wejście do ruin Machu Picchu po raz pierwszy jest poruszającym momentem zbliżonym do wejścia do naturalnej katedry. Dla tych, którzy przybędą trochę zrozumieć swoje historyczne i duchowe znaczenie, wycieczka, która w innym przypadku byłaby bardzo kosztowną sesją zdjęciową, może również zmienić życie.