Anonim

Kiedy ostatni raz pojechałeś na wakacje, nie publikując ani jednej aktualizacji statusu, zdjęcia ani filmu? Według tego badania 97 procent „tysiącleci” korzysta z sieci społecznościowych podczas podróży, a 73 procent robi to codziennie. Na dobre lub złe, media społecznościowe i podróże są naturalnym rozwiązaniem - ale czy nadszedł czas, aby ta idealna para wypadła?

Media społecznościowe niezaprzeczalnie łączą nas w nieznany dotąd sposób. Możesz natychmiast znaleźć osoby, z którymi możesz podzielić się swoimi doświadczeniami, nawet jeśli podróżujesz sam; możesz poprosić o wskazówki dotyczące podróży w trakcie podróży; utrzymywać kontakt z rodziną w domu; a nawet budować nowe przyjaźnie w czatach na Twitterze, DM i komentarzach.

Ale czy jest to wada tej stałej łączności?

Argumenty dotyczące niebezpieczeństw związanych z przywiązaniem do telefonu są dobrze zorientowane. Łatwo przeoczyć wspaniałe wrażenia podczas dostosowywania filtra w Walencji - a więcej z nas, niż chciałoby się przyznać, zrobiło pit-stop w Starbucks dla gniazdek elektrycznych i bezpłatnego Wi-Fi. Zaczynamy zapominać, jak korzystać z technologii z umiarem, stając się cyfrowymi aptekami uwięzionymi w nieubłaganym strumieniu informacji.

Bardziej interesujące jest to, w jaki sposób kanały społecznościowe kształtują nasze plany podróży. Obrazy są potężne, a osoby wpływowe zapłaciły tysiące dolarów za zalanie naszych osi czasu zatrzaskami w odcieniach róży - „zmanipulowaną perspektywą życia”. Turystyka w Australii NT ostatnio zacytowała Instagrammers w ramach kampanii, która odnotowała 14-procentowy wzrost liczby podróży krajowych, podczas gdy 84 procent użytkowników Facebooka twierdzi, że posty znajomych wpływają na ich plany podróży.

W związku z faktem, że darmowy roaming międzynarodowy staje się rzeczywistością, niepokoi również to, czy którekolwiek miejsca umkną uwadze mediów społecznościowych. Trudno jest poczuć zdumienie, które sprawia, że ​​podróżowanie jest tak wyjątkowe, jeśli widziałeś to już online.