Anonim

Znowu nadchodzi pora roku: Edynburg zdjął festiwalową twarz, a Frędzle wreszcie wygasły z naszych mediów społecznościowych. Po miesięcznym świętowaniu wszystkich rzeczy, sztuki, kultury i kreatywności miasto może wrócić do snu. A może to?

Nie chodzi tylko o Fringe w stolicy Szkocji - w ciągu roku odbywa się 11 innych dużych festiwali, więc oto tylko kilka powodów, dla których warto wybrać się do Edynburga poza sezonem Fringe.

1. Frędzle to tylko ułamek akcji

Sztuka, film, jedzenie, moda, tradycja, muzyka… Lista jest długa. Obok Edynburga w Edynburgu odbywa się najdłuższy na świecie festiwal filmowy (czerwiec), festiwal naukowy (kwiecień), festiwal jazzowy (lipiec), wielokulturowy mela (sierpień) i festiwal opowiadań (październik).

Podczas gdy Fringe ma ponad 3000 koncertów w ponad 300 miejscach, to tylko ułamek akcji: każdego roku w Edynburgu przybywa ponad 25 000 artystów z ponad siedemdziesięciu krajów, którzy wystawiają ponad 45 000 przedstawień.

Festiwal Fringe, wykonawca uliczny na unicyle na drucie w Edynburgu

2. Każdy znajdzie coś dla siebie, bez względu na to, kiedy idziesz

Gdy już wybierzesz festiwalowy smak, być może literaturę lub film, przygotuj się na zaskoczenie ogromną różnorodnością różnych wydarzeń i wydarzeń w ofercie.

Międzynarodowy Festiwal Jazzowy (który odbywa się przez dziesięć dni każdego lipca) ma muzykę na każdy gust - w składzie 2015 zobaczyliśmy wszystko, od bardzo tradycyjnego stulecia Franka Sinatry po hałaśliwy występ Swinga, Latin i ska inspirowany Rumba de Bodas, który widziałem nastoletnich chłopców nadążających za emerytami na parkiecie.

3. Niektóre miejsca festiwalowe w Edynburgu są atrakcją samą w sobie

Podczas różnych festiwali można rozerwać się w siedemnastowiecznym kościele przy Royal Mile, posłuchać muzyki w słynnym aksamitnym Spiegeltent na Placu Andrzeja lub obejrzeć spektakle w sali dyżurnej w Summerhall, prawie stuletniej rezydencji dawna dawna szkoła weterynaryjna.

Speigeltent, Edynburg

Spiegeltent, dzięki uprzejmości Edinburgh Festivals

Summerhall jest jednym z najbardziej nastrojowych miejsc w mieście: organizuje wystawy sztuki, koncerty i zabawy w przestrzeniach, które pozostały niezmienione od czasów Królewskiej (Dick) School of Veterinary Studies. Stare, zardzewiałe łańcuchy zwisają niesamowicie z sufitu jednego złowrogiego pokoju, aw drugim, w starym teatrze wykładów anatomii, publiczność zajmuje miejsca w oryginalnych krzesłach, w których kiedyś siedzieli studenci.

4. Miasto wie, jak imprezować (dżin jest na kranie!)

Po zakończeniu występów, koncertów i pokazów filmowych zabawa nie musi się kończyć. W Edynburgu jest miejsce do picia dla każdego uczestnika imprezy.

Jazz Bar na Chambers Street oferuje muzykę na żywo do wczesnych godzin porannych, gdzie niektórzy artyści festiwalu przyjeżdżają, by zagrać po zakończeniu setu w innym miejscu. A na naprawdę rozpaczliwy koniec nocy, skończyć w Fingers na improwizowane, popijane alkoholem sesje wokalne (czytaj: zawodzenie) wokół fortepianu.

Summerhall, Edynburg

Summerhall, dzięki uprzejmości Edinburgh Festivals

Jeśli byłeś na imprezie Summerhall, pop obok pubu Royal Dick, gdzie piwa rzemieślnicze z Barney's Beer (którego browar jest również częścią kompleksu) są ulubionymi napojami, a Gin Pickeringa jest poprowadzony bezpośrednio z destylarni do bar.

5. Jest bardziej przystępny cenowo

Podróż do Edynburga nie musi kosztować ziemi - istnieją opcje zakwaterowania dla wszystkich budżetów i jest znacznie tańsza poza krańcami (gdy ceny mogą być dwukrotnie wyższe lub więcej niż zwykła stawka).

Prosty, ale efektywny, niedrogi, butikowy hostel CODE - nazwany raczej dzięki użyciu kodów numerycznych niż kluczy - ma czyste i przytulne łóżka w akademikach już od 25 funtów za noc oraz wspólną kuchnię do skąpania na obiad, jeśli zajdzie taka potrzeba.

Na drugim końcu spektrum Wiedźnia na Royal Mile ma pobłażliwe apartamenty wyposażone w antyki i dębowe panele, a także bezpłatny szampan.

6. Samo jedzenie jest warte podróży

I nie mówimy o zmaltretowanych batonach Marsa. Czas na kolację w stolicy Szkocji nie musi oznaczać tylko haggii, neepsa i tatti - choć to szkocka żywność w najlepszym wydaniu. Edynburg wie, jak gotować: znajduje się w nim pyszny kwintet restauracji wyróżnionych gwiazdką Michelin wśród setek innych doskonałych lokali.

IMG_4920

Po coś niezwykłego, martwego na północny zachód od centrum miasta do Leith i usiądź przy wspólnym stole w V Deep, gdzie słynny komik Hardeep Kohli jest odpowiedzialny za wymyślenie szkocko-indyjskiego menu fusion. Pomyśl „Bubble and Sikh” zamiast bubble and squeak i pikantne haggis pakoras. Plus zadziwiający wybór piwa rzemieślniczego, które można umyć.

Jeśli nie masz nic przeciwko czekaniu w El Cartel, wypróbuj jedną (lub kilka) z ich 50 różnych tequili i mezcali wraz z wysublimowanym meksykańskim jedzeniem. Tacos z płaskiego żelaza są boskie.

Odkryj więcej Edynburga z Rough Guide to Scotland. Porównaj loty, znajdź wycieczki, zarezerwuj schroniska i hotele na podróż i nie zapomnij wykupić ubezpieczenia podróżnego przed wyjazdem.