Anonim

W ciągu kilku sekund od opuszczenia stacji metra Nippori dźwięk śpiewu ptaków zastępuje dudnienie pociągów metra. Hałas uliczny - z wyjątkiem okazjonalnych wózków, często z całymi rodzinami zrównoważonymi na górze - po prostu znika.

Jest coś ironicznego w tym, że dzielnica Yanaka w Tokio znajduje się zaledwie kilka kilometrów od Akihabara, nasyconej neonami dzielnicy słynącej z siedmiopiętrowych sklepów z elektroniką sprzedających wszystko, od robotów i telewizorów 3D po mówiące toalety i animatroniczne Hello Kittys. Yanaka, obszar na północ od parku Ueno, jest częścią tokijskiego Shitamachi, dzielnic starego miasta, które istniały od czasów Edo.

Image

Wąskie uliczki handlowe w Yanace © Hotel Hanare

Podczas gdy dzielnice takie jak Akihabara zmodernizowały się i kwitną, Yanaka, jeden z niewielu obszarów, które zostały oszczędzone przez bomby z II wojny światowej, walczył. Pomimo bliskości centrum Tokio po prostu nie było go w radarach turystycznych - nie jest to zaskakujące, gdy wielu Tokioitów też o nim nie słyszało. Nowy hotel, Hanare, ma nadzieję to zmienić dzięki innowacyjnemu podejściu do turystyki.

Planujesz podróż do Japonii? Możemy pomóc! Wypróbuj naszą nową usługę podróży dostosowaną do indywidualnych potrzeb i ciesz się w pełni spersonalizowaną podróżą zaplanowaną przez lokalnego eksperta.

W 2011 roku budynek, który obecnie pełni funkcję recepcji hotelowej, stanowił kreatywne centrum dla architektów i artystów, z których część mieszkała na miejscu. Potem nastąpiło trzęsienie ziemi w 2011 roku i właściciele postanowili zburzyć budynek. Artyści, którzy tam mieszkali i pracowali, byli przerażeni i zorganizowali serię wystaw artystycznych - które nazywali pogrzebem - aby pożegnać się z miejscem pracy.

Wystawy okazały się strzałem w dziesiątkę, przyciągając ogromną liczbę odwiedzających do okolicy. Kiedy architekt Mitsuyoshi Miyazaki (który pracował w budynku podczas studiów na pobliskim Uniwersytecie Sztuki w Tokio) zaproponował zamianę budynku w kompleks kulturowy zamiast go burzyć, właściciele ustąpili. W 2013 r. Budynek został przekształcony w kawiarnię, galerię sztuki, studio architektów i salon fryzjerski, zanim w 2015 r. Otwarto hotel Hanare.

Yanaka

Niepozorne wejście do hotelu Hanare © Hotel Hanare

Celem Miyazaki było stworzenie hotelu, który będzie działał w harmonii z okolicą, zachęcając odwiedzających nie tylko do zakwaterowania w stylu ryokan, ale także do odkrywania niezależnych firm Yanaka, starożytnych świątyń i barów wielkości sypialni. Odzwierciedla to motto hotelu: „Całe miasto może być twoim hotelem”.

Hotelowy potwór z pewnością to nie jest. Kiedy się melduję, pracownik Kyoki Arisawa wita mnie w wypełnionym roślinami pokoju z zabytkową szafką na leki zamiast recepcji. Arisawa pokazuje mi, jak dostać się do hotelowego basenu - publicznej łaźni Sentō, którą goście dzielą z lokalnymi mieszkańcami - i wskazuje, jak to nazywa, hotelowymi sklepami z pamiątkami po drodze: lokalne sklepy sprzedające wszystko od krakersów ryżowych i piękne ręcznie malowana ceramika do lampionów i sake.

Yanaka

Jedna z zachęcających restauracji wielkości salonu w Yanaka © Tamara Hinson

Kyoka oferuje mi oprowadzenie po okolicy, a kiedy poruszamy się po jej wąskich uliczkach wyłożonych roślinami, ujawnia, że ​​ta część Tokio znana jest jako Temple Town, ze względu na dużą gęstość świątyń w okolicy. „W XVII wieku na tym obszarze znajdowała się jedna z największych świątyń Edo w Tokio” - wyjaśnia. „Yanaka znaczy„ w dolinie”. To był obszar wiejski i powstało też wiele mniejszych świątyń”. Stałym przypomnieniem wiejskich korzeni tego obszaru jest himalajskie drzewo cedrowe, które stoi w centrum Yanaka. Ma ponad 100 lat i jest postrzegany jako symbol okolicy.

Kyoka zabiera mnie do Tokyobike - oddziału niesamowitego sklepu rowerowego, który został założony tutaj w Yanace, ale teraz ma oddziały w Shoreditch i Fitzrovia w Londynie. „Yanaka jest taki spokojny”, mówi pracownik Miyao Kohei, który dorastał w okolicy i nigdy się nie przeprowadził. „Jest niesamowicie cicho, choć z pewnością odkrywa go więcej obcokrajowców”.

Następnie Kyoka pokazuje mi, jak to nazywa, okolicę nocnego życia, niemożliwie wąską uliczkę wyłożoną małymi, oświetlonymi latarnią izakayami (japońskie puby), po czym udaje się na wypełniony kwiatami wiśni dziedziniec świątyni buddyjskiej. „Tokio zaczęło się bardzo szybko rozwijać, ale wciąż było tu dużo miejsca, co jest kolejnym powodem, dla którego zbudowano tu wiele świątyń lub przeniesiono je w to miejsce” - mówi Kyoka.

Yanaka

Tokyobike, mieszczący się w jednym z tradycyjnych drewnianych budynków w dzielnicy © Tamara Hinson

Istnieje również wiele muzeów i galerii. Yanaka jest blisko Tokyo University of The Arts, a wielu absolwentów założyło tutaj sklep. Zatrzymujemy się przy Muzeum Rzeźby Asakura - dawnej rezydencji legendarnego zmarłego rzeźbiarza Fumio Asakury - gdzie z dachu spogląda rzeźba z czapką baseballową w młodości i zaskakująco minimalistycznym Muzeum Pamięci Mori Museumgai, w którym znajdują się manuskrypty i inne artefakty zapewniają wgląd w życie szanowanego japońskiego dramaturga.

Słońce powoli zapada się pod drzewami wiśni Yanaki, więc wracam na noc. Hanare ma tylko pięć pokoi (więcej jest planowanych), schowanych w pięknym drewnianym budynku tuż przy drodze od recepcji, w której goście się meldują. Zakwaterowanie jest w stylu ryokana: mój pokój ma delikatne maty tatami i śpię na podwyższonej platformie na tradycyjny futon, który jest zrolowany i przechowywany rano. Wszystko jest cudownie relaksujące, a jedynym hałasem jest od czasu do czasu grzechotka, gdy przejeżdżający rower toczy się brukowaną ulicą przed moim pokojem.

Image

Pokoje w hotelu są celowo rezerwowane © Hanare Hotel

Rano znajduję notatkę pozostawioną mi przez Kyokę. Pragnie dodać, że innym powodem, dla którego szogunat Edo zbudował tutaj jedną z ich największych świątyń, był fakt, że Yanaka była jednym z głównych punktów wejścia do miasta w XVII wieku, a posiadanie tu świątyni pomogło jej uchronić się przed inwazją.

Wydaje się, że to dobrze, że 400 lat później hotel Hanare robi coś podobnego - chroniąc tę ​​piękną, starożytną okolicę, ale tym razem, zachęcając współczesnych najeźdźców z Tokio do zejścia z utartych szlaków i odkrywania ukrytych skarbów.